19.06.2019
Amerykański bank: w tym r. ropa Brent średnio zbytnio 77 dolarów  Surowce

Średnia cena baryłki benchmarkowej ropy Brent w 2015 r. wyniesie 77 dolarów a mianowicie prognozuje Bank of America Merrill Lynch. Głównym motywem spadku cen jest nadwyżka podaży, co przy bierności OPEC oznacza "faktyczne rozstrzygnięcie kartelu" - uważają analitycy banku.

Średnia cena baryłki Brent w indywidualnych kwartałach br. (przy założeniu, że Arabia Saudyjska utrzyma produkcję na poziomie 9, 7 mln na dzień) wyniesie 69, 73, 79 i 87 dolarów.

Od połowy 2014 r. ropa ostro staniała wraz z ok. 115 dol zbyt baryłkę do ok. 52 dol/b w trzech etapach, przejściowo zatrzymując się na poziomie 85 dol/b, 80 dol/b i 60 dol/b.

Większa podaż, niższe ceny

Putin mięknie? "Rosja zdaje się skłonna do negocjacji, mamy możliwość to wykorzystać"

W środę rano cena ropy Brent w kontraktach na luty 2015 r. na Międzynarodowej Giełdzie Paliw w Londynie wyniosła 50, 05 dol. za baryłkę.

"Spadek cen napędza podaż. Arabia Saudyjska zdecydowana utrzymać uczestnictwo w rynku i zabronić ekspansję produkcji ropy wraz z łupków bitumicznych w AMERYCE nie podjęła żadnych działań mimo powrotu libijskiej ropy na światowy rynek" – napisali analitycy w komentarzu ze środową datą.

"Zaniechanie przez OPEC prac stabilizujących cenę oznacza, iż kartel faktycznie się rozwiązał, a podaż i zainteresowanie muszą same znaleźć długofalowy punkt równowagi. Konsekwencje tej zmiany będą głębokie i długotrwałe" – wyjaśniają analitycy.

Według nich według to, by cena ropy mogła znaleźć poziom odbicia, musiałby zaistnieć któryś spośród trzech czynników: producenci zza OPEC-u musieliby zmniejszyć wytwórczość, OPEC musiałby ograniczyć oferta, lub globalny popyt musiałby się umocnić. Na bieżącym etapie nie widać, by któryś z tych czynników miał wystąpić.

Na londyńskiej giełdzie ropa poniżej 50 dolarów. Przewidywane dalsze spadki

Zmiana nieprędko

Przeciwnie - zanosi się na przyrost "zapasów pływających" – ropy zmagazynowanej na tankowcach, której nie wolno rozładować z powodu dużych zapasów i rosnących nakładów pieniężnych składowania. Taka perspektywa mogłaby - zdaniem BAML - zaszkodzić perspektywie ożywienia w II półroczu 2015 r.

"Gdy OPEC powstrzymuje się od wszelkich działań, jedynym sposobem zrównoważenia sektorze, na którym panuje nadpodaż jest wyeliminowanie części dostaw lub stopniowe, stopniowo, operowania prowadzące do zwiększenia popytu" – zaznaczają analitycy po komentarzu.

BAML sądzi, że popyt z czasem zareaguje na niską cenę, ale z powodu braku reakcji ze strony OPEC-u jak i również działań energooszczędnych w gospodarkach wysoko uprzemysłowionych, nastąpi wówczas dopiero za 6 miesięcy. Największy wkład w światowy przyrost popytu na ropę wniosą gospodarki chińska jak i również indyjska.