15.06.2019
996. ICU Chińczycy protestują przeciw nadgodzinom

W Chinach rozgorzała debata nad przymusowymi nadgodzinami wymaganymi od pracowników. Wzór nazywa się 996 i nawiązuje do pracy od 9 rano do 9 wieczorem przez sześć dób w tygodniu. Internauci podnoszą głos, twierdząc, iż ten tryb pracy jest prostą drogą do szpitala.

Kiedyś w Chinach model pracy był prosty. Mówiło się o nim "hecha kanbao", "picie herbaty, przeglądanie gazet". Nie było po tym żadnego ukrytego sensu, w pracy w typu socjalistycznym wystarczyło odsiedzieć swe godziny i można było wieść się do domu.

Z okazji chińskiego 1 stycznia (przypadał 5 lutego) rozgorzała dysputa o tym, jak dużo reform powinno się pojawić, żeby efektywność pracy przy kraju poprawić. Przyczynkiem stała się premiera filmu science-fiction "Wędrująca Ziemia", ekranizacji przekazywania legendy chińskiego s-f, Liu Cixina. Przypomniano z tejże okazji słowa pisarza, który to stwierdził, że swoje największe dzieło - trylogię wspaniałą jako "Problem trzech ciał" - napisał w godzinach pracy.

Gdy odrzucić do końca fortunna wypowiedź Liu stała się on-line memem, do słów powieściopisarza odniosła się w internecie partia. Stwierdzono, że właśnie z tego powodu, żeby pisarz miał szansę się w pełni skupić na tworzeniu swoich wiekopomnych dzieł, system pracy musi zostać w Chinach zreformowany.

Sytuacja pracowników wróciła po kilku tygodniach. Po kwietniu internauci założyli w serwisie GitHub specjalną stronę zatytułowaną "996. ICU". Nazwa oznacza pracę od 9 do 21 przez szóstka dni w tygodniu, w sensie technicznym prostą drogą do ICU, czyli Intensive Care Unit, czyli ostrego dyżuru. Z GitHuba korzystają informatycy.

996. ICU śledzi ponad 200 tys. osób. Problem narasta do takich rozmiarów, że niedługo stanie się się do niego musiała odnieść chińska partia. Internauci-programiści są coraz bardziej oburzeni, że wydłużone godziny roboty, które z nadgodzin powodują nieformalny zwyczaj, stają się standardem w chińskich przedsiębiorstwach. Zapewniają rząd, że odrzucić domagają się rewolucji o charakterze politycznym, ale chcą jedynie respektowania swoich pracowniczych praw. Postulują stworzenie specjalnej licencji oprogramowania (którą nazwano by właśnie 996. ICU) niedostępnej dla firm wymuszających na pracownikach łamanie kodeksu i wydłużony model pracy).

W Chinach prawo dopuszcza maksymalnie 44-godzinny tydzień pracy. Model 996 oznacza 72 godziny przepracowywane w tygodniu, zatem jest na temat ponad 60 proc. dłuższy od regulaminowego.

Kontrowersyjne słowa guru biznesu

Kolejny wybuch złości na 996 wywołał Jack Ma, założyciel koncernu Alibaba. Sam przechodzi we wrześniu na zapowiedzianą w 2018 roku emeryturę, ale nie przeszkodziło mu wówczas stwierdzić, że "system robocie 996 to wielkie błogosławieństwo, którego nie ma do odwiedzenia dyspozycji wiele firm jak i również pracowników". Słowa padły w wewnętrznym spotkaniu firmowym 11 kwietnia, ale wyciekły do mediów. Ma miał stwierdzić "Jeżeli nie spróbujesz 996 jako młody człowiek, podczas gdy będziesz miał do owego okazję? Czy myślisz, iż nie przepracowanie nigdy przy modelu 996 to powód do dumy? ". Założyciel Alibaby, który w Krajach uchodzi za jednego wraz z najbardziej szanowanych tzw. self-made manów, biznesmenów, którzy odnieśli ogromny sukces dzięki osobistej pracy, stwierdził również, że jego firma nie chce tych, którzy chcą działać "komfortowych ośmiu godzin dziennie", ale że trzeba być gotowym na 12-godzinny dzień robocie.

Już następnego miesiąca szef Alibaby musiał wyjaśniać, co dokładnie miał na myśli. Na swoim opisie w serwisie społecznościowym Weibo Ma napisał, iż chodziło mu o coś zupełnie innego - "Nikt nie lubi pracować w firmie, która to zmusza do 996. To nie tylko jest nieludzkie, ale również niezdrowe jak i również przeraźliwy przez dłuższy czas - do tego pracownicy, krewni oraz prawo tegoż nie aprobują. Na dłużej trwającą metę nawet oferując większe pieniądze nie utrzyma się pracowników. Firmy, które liczą na zyski zmuszając zatrudnionych do nadgodzin są głupie i skazane na porażkę - tłumaczył. Ma dodał także, że jeżeli wykonuje się to, co naprawdę się lubi, wówczas problem 996 nie istnieje.

Krytyka nierespektowania kodeksu roboty w Chinach nabiera coraz większych rozmiarów. Partia w tej chwili nie zabiera głosu, ale jest spodziewane, że opowie się po stronie zatrudnionych. Cytowane oświadczenia Jacka Posiada także budzą zdziwienie, ponieważ jest on od mnóstwo lat członkiem partii jak i również bierze udział w dorocznych obradach chińskiego odpowiednika parlamentu, tzw. Ogólnochińskiego Zgromadzenia Członków Ludowych.

Czy wsad zareaguje?

Chińskie koncerny, również zajmujące się nowoczesnymi technikami i określane jako startupy podkreślają w ostatnich czasach swoje związki z partią komunistyczną, organizują w obrębie swojej struktury komórki partyjne oraz w ramach "zadośćuczynienia" za popełniane przewinienia (naruszenia cenzury w internecie, dopuszczanie niepoprawnych politycznie treści, kłopoty wizerunkowe) zobowiązują się do zatrudniania pracowników z legitymacjami Komunistycznej Partii Chin.

Grupa 996. ICU będzie też testem na cenzurę chińskiego internetu. Partia nie życzy sobie słów krytycznych u dołu adresem władzy i jakiegokolwiek bądź organizowania się większych mas społecznych. Z tego motywu także i serwis GitHub podlegał czasowej blokadzie na terenie Chin kontynentalnych. Najbliższe tygodnie dla Pekinu to również seria niezbyt fortunnych rocznic, które partia wolałaby przemilczeć.