04.07.2019
Bułgaria - kupony szybkiego hazardu

Od lipca 2012 r., kiedy państwowa Komisja ds. Hazardu zezwoliła na sprzedaż kuponów gier loteryjnych poza wyspecjalizowanymi punktami, jak stało przez dziesięciolecia, Bułgarzy jawnie oszaleli na punkcie zdrapek.

„Kupony szczęścia” istnieją wszechobecne. W kawiarniach, w stacjach benzynowych, w kioskach, osiedlowych sklepikach, urzędach pocztowych. W supermarketach kasjerki umyślnie namawiają do ich kupna. Zwyczajnym widokiem są ubodzy ludzie, odmawiający przyjęcia reszty, by za tę niedużą gotówkę kupić zdrapkę na temat wartości dwóch bochenków chleba.

Agresywna kampania medialna

Liberalizacji sprzedaży towarzyszyła i wciąż trwa, wyjątkowo agresywna konflikt zbrojny medialna, skierowana do potencjalnych nabywców o niskich dochodach i statusie społecznym. Trzy telewizje o ogólnokrajowym zasięgu nadają bezpośrednio losowania, przerywają emisje na reklamy lub nadają te reklamy na banerach bez przerwania najbardziej oglądanych widowisk. Pieniądze na reklamy są ogromne, żadne medium z nich nie rezygnuje.

Przychody z gier są szacunkowe ze względu na zapoczątkowane razem z liberalizacją zbytu ulgi podatkowe. Można tylko szacować, jak wysokie będą przychody organizatorów, na bazie pobranych przez państwo datków za prowadzenie takiej aktywności.

Firm prowadzących tenże biznes jest cztery: trzy prywatne (dwie należą do tego samego właściciela) jak i również jedna państwowa. W 2012 r. podatki wyniosły pięć, 2 mln lewów (2, 6 mln euro). Zbytnio 2016 rok skoczyły obecnie do 124 mln lewów (62 mln euro). Po 2015 r. wzrost w zależności od z poprzednim rokiem wyniósł 60 proc. , zaś w 2014 – aż 800 proc. Największy udział we wpłacanych przez przedsiębiorstwa podatkach ma tzw. prędki hazard. Firmy organizują również inne gry hazardowe.

Bułgarzy są uzależnieni

Jednocześnie wraz z wzrostem zysków firm rośnie uzależnienie ludności od komputerów hazardowych. Według danych Instytutu Badań Społecznych i Marketingu, przytoczonych przez dziennik "Sega", gra w nie niemal połowa bułgarskich obywateli, zaś 44 proc. z tych propozycji robi to regularnie.

Zdaniem cytowanych przez gazetę psychologów niskie ceny bonów są przesłanką do rozwinięcia szybszej zależności od hazardu. Według innego sondażu ogólnie dostępne kupony są rewelacyjne niebezpieczne dla młodzieży. 10 proc. młodych ludzi po wieku od 16 do odwiedzenia 19 lat kupuje hałasuje codzienne, 11 proc. - raz w tygodniu. U 9 proc. uczniów odnotowuje się oznaki uzależnienia. Jednocześnie 83 proc. ankietowanych uważa nabycie kuponu za najbardziej niewinny sposób próby poprawienia sobie losu.

Reklamy, skierowane do ludzi o niskich dochodach, przyrzekają szybkie wzbogacenie się. Równolegle reguły gier nie są powszechnie dostępne. Można odszukać je tylko na stronicach internetowych organizatorów, i to jeśli wnikliwie poszukać - wskazuje dziennik "Sega".

Zwycięzcom daleko do milionów

W praktyce zwycięzcom daleko do odwiedzenia milionów. Państwowy organizator wydłuża termin otrzymania całej sumy, jeśli przekracza ona pół miliona lewów (250 tys. euro) do siedmiu latek, a prywatne firmy – nawet do 20 lat. Bułgarscy organizatorzy nie przewidzieli możliwości otrzymania mniejszej ilości od razu, jak to jest przykładowo w AMERYCE lub Hiszpanii.

Regulaminy nie dają odpowiedzi dzięki pytanie, co będzie z wygraną (wypłacaną bez jakichkolwiek bądź odsetek), jeżeli człowiek, który to wygrał, w międzyczasie umrze. Państwowy organizator powołuje się na prawo rodzinne i spadkowe, a firmy własne się nie wypowiadają w ten temat.

Inny poważny problem w takim jak Bułgaria kraju a mianowicie gdzie przestępczość jest ogromna, system sądowniczy nieefektywny, zaś zabójstwa za kilkadziesiąt lewów nie należą do rzadkości - stanowi obowiązkowe wydawanie nazwisk tych, którzy wygrali. O ile w dużym mieście jakoś można zapewnić sobie anonimowość, w małym miasteczku jest to nierealne i zwycięzcy narażeni będą na niebezpieczeństwo.

Dlatego niektórzy próbują się uciec. Kilka lat temu, gdy wygraną jeszcze wypłacano przy całości, pewien policjant z prowincji najpierw wyprawił rodzinę z kraju, a po kilka godzin po zdobyciu przelewu bankowego, nim totalizator zdążył opublikować jego nazwisko, sam wyjechał.

Większość pokazywanych w telewizji zwycięzców rzeczywiście coś wygrywa. Milionerami jednak są wyłącznie dzięki papierze.

Tagi: hazard gry Komentując korzystasz spośród narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Internautów. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obligatoryjne na Facebooku mieszczą się poniżej adresem https://www.facebook.com/policies

Polecamy

  • Piotr Kuczyński: "Jestem wściekły. Zmieniłem zdanie na temat likwidacji OFE. Na nadal gorsze"

  • Jeśli ktoś spóźnił się wraz ze złożeniem PIT, może unikać kary. Wystarczy czynny żal

REKLAMY Koniec bloku reklamowego

Afera GetBack

  • Trigon TFI zmienia nazwę po aferze GetBacku

  • Afera GetBacku. Gerda Broker próbuje uciec spod topora

  • Afera GetBack. Twórca Altus TFI usłyszał oryginalne zarzuty

  • Zatrzymano byłego prezesa Idea Agencji bankowej i kilkunastu pracowników. Idzie o aferę GetBack

Notowanie