26.08.2019
GUS: w 2015 roku wzrósł odsetek zagrożonych skrajnym ubóstwem

W 2015 r. wzrósł odsetek osób zagrożonych skrajnym ubóstwem, ale spadł odsetek osób o wydatkach powyżej tzw. relatywnej granicy ubóstwa - wynika z opublikowanego w poniedziałek raportu Kluczowego Urzędu Statystycznego "Polska przy liczbach".

Zgodnie spośród danymi GUS w latach 2010-2015 odsetek osób po gospodarstwach domowych, o wydatkach poniżej relatywnej granicy ubóstwa spadł z 17, cztery proc. do 15, pięć proc. Odsetek osób o wydatkach poniżej ustawowej granicy ubóstwa wzrósł jednak teraz z 7, 4 proc. do 12, 2 proc., an odsetek osób o wydatkach poniżej granicy minimum egzystencji wzrósł z 5, 8 proc. do 6, 5 proc.

Skrajne ubóstwo problemem Naszego kraju. Przerażające dane

Z wyjaśnień GUS dotyczących granic ubóstwa ekonomicznego wynika, że ściana relatywna to poziom pięćdziesiąt proc. średnich miesięcznych kosztów gospodarstw domowych. Granica ustawowa odpowiada kwocie uprawniającej do odwiedzenia walczenia o przyznanie zaświadczania pieniężnego z systemu spośród systemu pomocy społecznej. Jakkolwiek minimum egzystencji oznacza granicę ubóstwa skrajnego - wytycza ona poziom zaspokojenia zasadniczych potrzeb, poniżej którego zagrożone jest życie i progres psychofizyczny człowieka.

Kto jest zagrożony?

GUS podał, ze w ubiegłym roku najbardziej zagrożeni ubóstwem skrajnym byli przedstawiciele stajnie "utrzymującej się z innych niezarobkowych źródeł" (ponad 17 proc. w 2015 r., wobec ponad 20 proc. w 2010 r. ), oraz rolnicy. W pierwotnego przypadku odsetek zagrożonych ubóstwem skrajnym wzrósł z poniżej 10 proc. w 2010 r. do prawie 15 proc. w zeszłym roku kalendarzowego. Odsetek rencistów zagrożonych ubóstwem skrajnym przekroczył w zeszłym roku 10 proc., w czasie gdy w 2010 r. był nieco poniżej tegoż poziomu.

Grupą w najmniejszym stopniu zagrożoną ubóstwem skrajnym są pracujący na własny rachunek (ok. 3 proc. ) oraz renciści (ok. 5 proc. )

Urząd statystyczny poinformował, że w latach 2010-2015 spadła przeciętna liczba osób przy gospodarstwie domowym. W 2010 r. wyniosła ona dwóch, 89 osoby, w 2014 - 2, 73 jednostki, a w zeszłym roku - 2, 72 osoby.

Niemal jak szósty Polak doświadczył ubóstwa. Ale zasięg biedy spada

Zwiększył się natomiast przeciętny dochód na osobę po gospodarstwach domowych. W 2010 r. miesięczny tzw. dochód rozporządzalny (pomniejszony o podatki i składki, przeznaczony na wydatki oraz przyrost oszczędności) wyniósł na osobę 1192, 82 zł, w 2014 r. - 1340, 44 zł. W zeszłym roku osiągnął on 1386, szesnascie zł.

"Zróżnicowanie profitów na jedną osobę przy gospodarstwie domowym mierzone współczynnikiem Giniego (obrazującym nierówności przy dochodach społeczeństwa - red. ) było mniejsze przy 2015 r. niż po latach poprzednich. Podobnie jak na przykład dotychczas, najbardziej zróżnicowane zostały dochody rolników, a w żadnym wypadku - emerytów" - wyjaśnił GUS.

Na jakie możliwości wydajemy?

Zgodnie wraz z danymi GUS, 24 proc. przeciętnych miesięcznych wydatków jednej osoby w gospodarstwach pokojowych pochłonęły zakupy żywności, zaś 20, 1 proc. tworzono na opłaty związane z użytkowaniem mieszkania i wydatkami energii. Najmniej, bo tylko 1 proc. wydawano w edukację, podczas gdy w napoje alkoholowe i towary tytoniowe - 2, 5 proc.

"W 2015 r. gospodarstwa domowe mniej niźli w poprzednich latach spożywały m. in. produktów zbożowych i nabiału. Większe stało się natomiast spożycie wody mineralnej, owoców i słodyczy. Wydatki na żywność i trunki oraz użytkowanie mieszkania i nośniki energii łącznie stanowiły niemal połowę wydatków gospodarstw domowych, an ich uczestnictwo był nieco mniejszy aniżeli w poprzednich latach" a mianowicie napisano.