03.07.2019
Budżet. W grudniu możliwa następna nowelizacja

Możliwe, że w grudniu będzie kolejna nowelizacja tegorocznego budżetu - poinformował w czwartek dziennikarzy wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki. Wskazał, że uchwałę, czy rzeczywiście jest ona zasadna, podejmą rząd jak i również kierownictwo polityczne.

Morawiecki był pytany przez redaktorów o kolejną nowelizację tegorocznego budżetu. - Jest dopuszczalne, że taka nowelizacja wciąż jedna w grudniu stanie się, ale to zależy od tego, czy zadecydujemy dzięki Radzie

Dziura w budżecie mniejsza niż planowano. Deficyt niższy niż 33 miliardy zł

Ministrów jak i również kierownictwie politycznym, czy ona jest rzeczywiście zasadna, spośród punktu widzenia zrealizowania pewnych ważnych celów - odpowiedział.

Pozytywna nowela

Zwrócił uwagę, że na skraj roku budżet będzie posiadał deficyt, "ale ten deficyt będzie mniejszy, więc obszar w budżecie pojawiła się dla tej pierwszej nowelizacji (obecnie procedowanej w Sejmie) bardzo pozytywnej, bardzo optymistycznej, gdzie kupiliśmy wiele przedmiotu dla policji, dla służb mundurowych i bardzo sporo sprzętu medycznego za kwotę ponad miliarda złotych".

Podkreślił, że nowela dzierży charakter "bardzo pozytywny, optymistyczny i dobrowolny". Tymczasem - zauważył - nowele budżetów w poprzednich latach dawny konieczne, ponieważ budżety się "nie spinały".

- W naszym przypadku poniższa nowelizacja jest możliwa. Po prostu staramy się osiągać, wyklarować pewne zobowiązania z przeszłości - wyjaśnił.

Bez górnego zakresu składek do budżetu trafią miliardy złotych. Ale to "zysk na krótką metę"

- Być może zrobimy jeszcze jedną nowelizację w grudniu - zakończył.

- Chcemy zrealizować zobowiązania z przeszłości wykorzystując rzetelną sytuację budżetową. Dlatego zapłaciliśmy za ekwiwalenty dla górników, dlatego kupiliśmy bardzo sporo sprzętu dla służby stanu zdrowia, dlatego zapłaciliśmy za ekwiwalent dla niektórych służb mundurowych, dlatego płacimy zaległości gwoli mediów publicznych - dodawał wtedy.

Pierwsza nowelizacja

Niedziele bez handlu. "Nie jest to problem pierwszorzędny dla gospodarki"

Nad "pierwszą" nowelizacją tegorocznego budżetu manipuluje Sejm. Pod koniec października posłowie odrzucili wniosek klubów opozycyjnych o odrzucenie przy pierwszym czytaniu projektu naszej noweli oraz projektu przemian w powiązanej z budżetem tzw. ustawie okołobudżetowej.

W sumie w wyniku oszczędności limit wydatków zwiększy się o 9, 4 mld zł.

Zaoszczędzone nakłady mają być przede każdemu wykorzystane m. in. na wypłaty rekompensat za utracone deputaty węglowe dla emerytów-górników. Jeszcze w tym roku pieniądze otrzyma ok. 235 tys. osób. Ma na to trafić ok. dwóch, 3 mld zł, z kolei generalnie sektor górniczy posiada otrzymać 3, 2 mld zł (około 1 miliarda zł ma trafić w restrukturyzację kopalń).

Z dodatkowych środków ma być także sfinansowane zrekompensowanie Krajowej Radzie Radiofonii i Tv ubytku wpływów abonamentowych z tytułu zwolnień z strat abonamentowych za lata 2010-2017 oraz opłacenie zwiększonych składek do organizacji międzynarodowych.

W projektowanej nowelizacji zaplanowano również utworzenie nowej rezerwy celowej w wysokości 316, 9 mln zł m. in. na program "Rodzina pięć stów plus". Utworzona ma okazać się także rezerwa celowa na zakup wyposażenia gabinetów profilaktyki zdrowotnej w szkołach publicznych (podstawowych i średnich), zapewniających uczniom poprawę jakości jak i również dostępności świadczeń opieki leczniczej (udzielanych przez pielęgniarkę albo higienistkę szkolną). Będzie to ok. 88 mln złotych.

Ponadto, zgodnie wraz z projektem, minister rozwoju przeznaczy dodatkowe środki na kupno i objęcie akcji w podwyższonym kapitale zakładowym Naszej Agencji Inwestycji i Handlu oraz Polskiego Funduszu Rozwoju na realizację zadań zapisanych w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju (w sumie 1-wszą, 9 mld zł). Dokapitalizowany ma być także Pula Gospodarstwa Krajowego (1, pięć mld zł).