10.07.2019
Chorwacja anuluje długi najuboższym  Ze świata

  • Potężnie podnieśli opłaty na owoce i warzywa. Sąsiedzi chcą im wymierzyć słoną karę
  • Europa się zbroi. Gripeny schodzą na pniu
  • Słodkie święto manufaktury. Największa czekolada na kuli ziemskiej dla mieszkańców miasta
  • Prezydent Chorwacji wzywa premiera do odwiedzenia ustąpienia. Bo nie ożywił gospodarki
  • Chorwacja walczy spośród zaległymi pensjami. Publikuje "listę wstydu"

Ok. 60 tys. najuboższych Chorwatów od czasu poniedziałku może skorzystać spośród rządowego programu anulowania długów. Bezprecedensową decyzję centrolewicowego rządu, który pod koniec tegoż roku czekają wybory parlamentarne, krytykuje konserwatywna opozycja.

Od poniedziałku obywatele, których długi w przedsiębiorstwach globalnych, bankach i u operatorów telefonii nie przekraczają 35 tys. kun (4, 5 tys. euro) i wskazane jest konta bankowe są zamrożone od ponad roku, mogą składać wnioski o uczestnictwo w programie o nazwie "Nowy Początek".

Pomoc najbiedniejszym

Chorwacja wprowadza konsekwentny kurs franka. "Rząd wydaje się po to, aby zabezpieczać obywateli"

Według rządu Zorana Milanovicia program ma wspomóc najbiedniejszym Chorwatom radzić osobiście z kryzysem gospodarczym, z którego wybuchem nie mieli nic wspólnego. Jednak chód ten jest postrzegany jako działanie przedwyborcze w okresie, gdy z powodu kiepskiej sytuacji gospodarczej popularność rządu spada.

Licząca 4, dwóch mln mieszkańców Chorwacja od czasu sześciu lat pogrążona wydaje się być w recesji. Kraj po 2013 roku wszedł do odwiedzenia Unii Europejskiej, ale nie zaakceptować poprawiło to prognoz gospodarczych. Miesięczne dochody osób kwalifikujących się do udziału w programie nie mogą przewyższać 325 euro. Kryteria spełniają też rodziny, których skojarzony dochód nie przewyższa 160 euro na osobę. Na temat umorzenie długów zabiegać mogą najuboższe osoby lub bliskich, które już pobierają zasiłki. Kandydaci nie mogą mieć żadnych oszczędności ani mieć nieruchomości poza tą, po której zamieszkują.

Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w Chorwacji w październiku wynosiło równowartość 737 euro. Bezrobocie oscyluje wokół 20 proc.

Nie ma porównania

Chorwacja walczy z zaległymi pensjami. Publikuje "listę wstydu"

Bezprecedensowe i wyjątkowe posunięcie a mianowicie tak ekonomiści komentują przedłożenie tego programu. - Odrzucić jestem w stanie owego do niczego porównać a mianowicie powiedział dziennikowi "Washington Post" wiceszef waszyngtońskiego think tanku Centre for Economic and Policy Research, Dean Baker.

Z kolei opozycja zaznacza, że chodzi o działanie przedwyborcze. "Przez całą własna kadencję rząd zaniedbywał najsłabsze warstwy społeczne, nie okazując im najmniejszej empatii, a nagle w roku wyborczym odkrył swą socjaldemokratyczną naturę" - ironizował przedstawiciel opozycyjnej Chorwackiej Wspólnoty Demokratyczne (HDZ) Żeljko Reiner.

Rząd "stara się przekonać renomę publiczną, że rozumie kłopoty społeczne mieszkańców, ale owe problemy są wynikiem inercji władzy" - dodał.

Program, który przyjęto w połowie stycznia, będzie kosztował Chorwację 46 mln €, czyli 0, 1 proc. PKB. Rząd Milanovicia podjął decyzję w tej kwestii tuż po porażce swego kandydata Ivo Josipovicia w wyborach prezydenckich