28.06.2019
Brazylijska gospodarka hamuje. Przez «ogromną korupcję»?  Ze świata

Brazylia, której szybki progres do 2013 r. stawiał ją wśród najbardziej żywiołowo rozwijających się gospodarek globu, gwałtownie hamuje. W tymże roku eksperci przewidują spadek PKB o 0, pięć proc. Analitycy wskazują pobudki pozaekonomiczne: ogromną korupcję.

Według prognozy banku środkowego "istnieje 90-procentowe prawdopodobieństwo", iż inflacja osiągnie polski szóstej, 9 proc., znacznie przekraczając pułap, który rząd w swych zapowiedziach uznawał zbyt dopuszczalny, tj. 6, pięć proc. Do spadku PKB dojdzie po raz główny od 2009 r., podczas gdy skurczył się on o 0, 33 proc.

Wyróżniała się

W czasach gdy Europa i Stany Zjednoczone odczuwały dotkliwie międzynarodowy kryzys gospodarczy, Brazylia prezentowała się jako jedna wraz z najbardziej prężnych gospodarek globu. Rozwijała się m. in. dzięki ekspansji kredytów jak i również zwolnieniom podatkowym dla poniektórych sektorów.

Analitycy zapowiadają rekordowe zbiory soi na świecie. Ceny ziarna spadają

W 2010 r. roku, za drugiej kadencji prezydenta Luisa Inacio Luli da Silvy - który zdołał przekonać banki w ten sposób, że "warto inwestować po najuboższych" i w ciągu ośmiu lat wyprowadził wraz z strefy skrajnego ubóstwa 30 milionów Brazylijczyków, czyniąc wraz z nich po raz główny "klientów supermarketów" - PKB wzrósł o 7, 6 proc.

Gospodarka poczęła jednak wyhamowywać od czasie objęcia prezydentury w 2011 roku przez bliską współpracownicę prezydenta Luli, Dilmę Rousseff. W 2011 r. PKB wzrósł o 3, dziewięć proc., w 2012 r. - o 1 proc., w 2013 r. a mianowicie o 2, 3 proc., a wszystkie prognozy wskazują na to, że po fatalnym 2014 roku, gdy PKB skurczył się na temat 0, 1 proc., także rok bieżący przyniesie obniżenie PKB.

Wewnętrzna sprawa

Jeden z najwybitniejszych ekonomistów fundacji uniwersyteckiej im. Getulio Vargasa (FGV), Andre Nassif uważa, że osłabienia brazylijskiej gospodarki w ostatnim czasie nie należy przypisywać skutkom kryzysu międzynarodowego, a tej źródłem jest wewnętrzna pozycja w kraju.

Rokiem negatywnego "przełomu" był wedle tego eksperta rok 2014 r., ale kryzys nagle się pogłębił od zaczątku drugiej kadencji prezydent Rousseff, gdy z ogromną mocą wybuchł skandal korupcyjny naokoło największego koncernu publicznego po Ameryce Łacińskiej, państwowego przedsiębiorstwa naftowego Petrobras. Prokuratura umieściła na liście oskarżonych 49 polityków, w tym 36 czynnych parlamentarzystów, którzy otrzymywali od przedsiębiorców zabiegających na temat zamówienia dla Petrobrasu solidne "pensje" sięgające 200 milionów dolarów miesięcznie.

Afera korupcyjna w Brazylii. Koncern naftowy pozwany za pośrednictwem amerykańskie miasto

Ogłoszenie aktu oskarżenia w aferze Petrobrasu zbiegło się z opublikowaniem wyników finansowych koncernu zbyt trzeci kwartał 2014 roku kalendarzowego. Zyski Petrobasu za tenże kwartał (1, 19 miliarda dolarów) były o 38 proc. mniejsze niż zanim rokiem.

Mniejsze zaufanie

Podważenie zaufania do rządu spowodowane gigantycznym skandalem korupcyjnym, błędami w polityce fiskalnej oraz inwestycyjnej sprawiło wedle Nassifa, że brazylijscy klienci stali się znacznie ostrożniejsi, a brazylijscy przedsiębiorcy zaczęli redukować swe plany pod inwestycje. Tylko 27 proc. przedsiębiorstw w kraju jest zdecydowanych zwiększyć swe inwestycje w ciągu następnych 12 miesięcy.

Jednak mimo dosyć powszechnego pesymizmu dominującego po nastrojach inwestorów i konsumentów 200-milionowego kraju agencja Standard & Poor's okazała wiara do Brazylii, uznając ją w tym tygodniu zbyt bezpieczną dla inwestycji.

Według S&P polityka energicznego rozprawiania się z korupcją na wysokim szczeblu kierowana obecnie przez prezydent Rousseff pozwala przewidywać, że zacząwszy od 2016 roku system gospodarczy brazylijska zacznie się po raz kolejny rozwijać.